sobota, 7 stycznia 2017

Prolog

*Od aurorki! pamiętaj aby przeczytać informacje o bohaterach by się nie pogubić! Miłego czytania!*


Mam na imię Diana, mam 17 lat i mieszkam w Londynie. Londyn to dosyć duże miasto, i technicznie powinnam mieć wiele znajomych, co nie? Ale prawda jest taka że nie wielu można ufać. Mam przyjaciółkę, raczej siostrę która nazywa się Zoe, także ma 17 lat i mieszka kilka ulic ode mnie. Mam też koleżankę Alise, niestety tylko koleżankę ponieważ ja i Ali nie możemy jej zaufać, chociaż byśmy chciały. Oczywiście mam wielu znajomych i ogólnie jestem lubiana, ale raczej się z nimi nie trzymam, chyba że impreza, to tak, stanowczo tak.

Co do pieniędzy to się nie martwię, mam kilka sportowych aut, a kasę biorę z wyścigów. Tak, są nielegalne ale to mi pomaga się odstresować.
Mieszkam w bogatej dzielnicy  w Londynie, razem z tatą. Mama niestety nie żyje, brakuje mi jej, bardzo.. Minęło kilka lat od jej śmierci, a ja ani tata nie mogliśmy się pozbierać. Pewnie powiecie że ja i mój tata powinniśmy być bliżej siebie, wspierać się i bla bla bla, ale tak nie jest. Tata zamknął się w sobie co też zrobiłam ja. Wtedy poznałam Luke, kolegę ze szkoły który pokazał mi wyścigi, od wtedy to się stało moim nowym hobby. Taka odskocznia od rzeczywistości. Luke nauczył mnie jak się jeździ i okazało się że jestem całkiem dobra. Wygrałam pierwszy wyścig i tak zarobiłam szybką kasę. Ludzie tam patrzą na mnie z pogardą, ponieważ jestem dziewczyną i się ścigam, ale trudno, lubię to. Moje 3 pociechy wyglądają zacnie w moim garażu:




Chevrolet Corvette
To było moje pierwsze autko jakim jeździłam, mam co do niego wartość sentymentalną, niestety jest najwolniejszy z mojej trójki, ale jest bardzo dobry na jakieś wycieczki po mieście. Ale 178 km na godzine to i tak sporo.





Acura NSX
Ten samochód wygrałam 2 albo 3 tygodnie temu i się zakochałam! Wyciąga aż do 191km na godzinę!




Jaguar F-Type R
To było moje ulubione autko aż wygrałam moją Acure, ale nadal będę używać mojego 'kotka'. Może wyciągnąć aż do 188km na godzinę.




Dzisiaj zaczynamy szkołę po przerwie. Bardzo mi się nie chce, no ale co poradzisz.
Otworzyłam oczy zażenowana kolejnym dniem. Moje dni są rutynowe. Wstaje, ubieram się i maluje, i wychodzę, oczywiście po drodze kłótnia z ojcem. W weekendy mam wyścigi co mi zawsze pomaga. Rok temu tata znalazł pierwszą dziewczynę po mamie, ale za bardzo za nią nie przepadałam. Tydzień temu oświadczył się jej i dzisiaj ma się do nas wprowadza, gdzie na samą myśl mam ciarki.. To chyba złość..
T -Witaj kochanie.
D -Daruj sobie, wrócę wieczorem... Jeżeli w ogóle cię to obchodzi.
Dopowiedziałam po cichu. Opuściłam mieszkanie i wyciągnęłam papierosa z paczki i go zapaliłam. Dym wdał się do moich płuc i od razu poczułam się lepiej. To takie.. kojące? Tak, to dobre słowo. Nie obchodzi mnie co tata myślał, on miał mnie gdzieś, ja za to nie pozostawałam dłużna. Miałam wiele pomysłów jak im uprzykrzyć życie, ale jeszcze mam czas na to wszystko. Poszłam do parku, niedaleko szkoły. Tam miałam spotkać Alisę, moją.. eeee.. koleżankę? Głównie to ona próbuję się podlizać i robi nasze pracę domowe, co mi pasuje. Może kiedyś ją wtajemniczymy? A co jeżeli powiemy jej, ona powie Harremu a ten jednak nie zareaguje tak jak myślimy? Może będzie spokojny? A może wkurwi się 5 razy bardziej bo kryłyśmy to tak długo? Ugh za dużo pytań!
Zanim się obejrzałam doszłam do szkoły. Przy wejściu stała Alisa z zeszytami w dłoni. 'Grzeczna dziewczynka' pomyślałam.

A -Hej Diana.
D -Cześć, masz wszystko?
A -Tak, co robicie z Zoe dzisiaj?

Kurwa, kolejne kłamstwo się szykuje do ale nic.

D -Idziemy posiedzieć u mnie, a Ty? Co dzisiaj robisz?
A -Chciałam Was wyrwać na zakupy, no ale trudno, wezmę Harrego.

Powiedziała i uśmiechnęła się blado. Tak, czuje się źle okłamując moją kumpele, ale nic nie poradzę. Kocham Zoe jak siostrę której nigdy nie miałam, a wiem gdy Harry dowie się o naszych odskoczniach, ja zostanę sama a Zoe będzie musiała przeprowadzić się na drugi koniec świata! Harry sam jest typem badboy'a, ale kocha swoją siostrę nad życie, chociaż czasami za mocno. Teraz się uspokoił, ale to tylko przez Alisę. To ona odciąga jego myśli od Zoe, za co bardzo jestem jej wdzięczna! Boli nas to jednak że ja i Zoe nie możemy jej wyjawić wszystkich szczegółów z naszego życia, tylko przez to że zakochała się w Harrym.
Po chwili coś, raczej ktoś wytrącił mnie z namysłu. Był to Mulat o ciemnych włosach z blond pasemkiem, czekoladowych oczach i dwudniowym zarostem. Wyglądał na typowego Badboy'a, i powiem że nie był najgorszy, ale mnie miłość nie interesuje.

D -Uważaj jak łazisz gamoniu!
Z -Stul swoją śliczną mordkę!

Ou! Jaki nie miły! Już go nie lubię!

D -Ty sobie lepiej uważaj!

Powiedziałam oburzona.

Z -Oh kochanie, to Ty uważaj, jeszcze ktoś Cię zdepcze kruszynko. Jestem Zayn a Ty?
D -Zayn? To Ty jesteś tym nowym badboy'em w szkole? Pfff, a mojego imienia nie musisz znać. Więcej gadać nie będziemy!
Z -Hmm nie byłbym tego taki pewien.. Znajde sposób i na Ciebie, żadna mi się nie oprze.

Powiedział Zayn i odszedł. 'Co za palant' pomyślałam. Po chwili zaczęłam szukać Zoe, znalazłam ją po minucie, jej mina była zaskoczona a ja nie wiedziałam czemu.. Mam coś na twarzy? Źle się ubrałam? Włosy mi się zepsuły?!

Zoe -O matko! Diana! Gadałaś z Zayn'em! O matulu! Uśmiechał się!
D -Spokojnie Zoe! Nasza konwersacja była krótka i nie miła, na końcu powiedział że każda na niego leci i odszedł.. Ty na niego lecisz! Widać to po Tobie! Kochana odpuść sobie, on jest zwykłym dupkiem.
Zoe -Cooo Ty...? Ja na niego? Hahaha Harry by mnie zabił gdybym się z nim spotykała!

W tym momencie spojrzałyśmy w stronę Zayn'a i zauważyliśmy że stoi z Harrym, bawiąc się nie źle.

D-O Harrego nie ma co się martwić. wydaje mi się że oni już się znają ,
Zoe -O cholerka!


------------------------------------------------------------------
I jak się Wam podoba? Ja mam zajawkę na tego bloga *,* Proszę tylko o komentarz jak już doczytasz do tego punktu, iż chcę wiedzieć czy jest sens kontynuowania! Rozdziały będą się pojawiać raz w tygodniu, ale nie wiadomo jaki dzień więc follow me :P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz